Giro, giro się skończyło. Zacząłem tak po „częstochowsku”, bo dalej będzie poezja klasyczna, a przynajmniej autor, tym razem Aleksander Fredro, ten od „Zemsty” i – ponoć – „XIII Księgi Pana Tadeusza”. „Zemstę” czytało się w szkole, 13. księgę raczej pod pierzyną. Jestem i tak dumny, bo pierwsze zdanie felietonu nie Więcej >