lance cr

Oczyszczanie przy stole

Drogi Krzysiu!

No to nie mamy zwycięzców Tour de France w latach 1999-2005. Ba, jak wejdziesz na internetową stronę wyścigową, to się okaże, że takowe wyścigi się nie odbyły. Już nasi mili telewidzowie sugerują, że będziemy sobie podczas 100. „Wielkiej Pętli” prawić na ten temat dykteryjki. Pewnie tak, bo sprawa Więcej >

armstrong

Wpadł na amerykańskiej poczcie!

Drogi Krzysiu! No to Lance wpadł. Na całego. Przyznaję Ci wszem i wobec, że byłeś jednym z pierwszych, którzy wdzieli w nim sportowego oszusta. W związku z tym przyznaję Ci tytuł dziennikarza śledczego, cokolwiek to znaczy. Jesteś lepszy niż agent Jeff Novitzky i prawie tak dobry jak Travis Tygart. Gdyby to Więcej >

rutek

Plotki o totolotku

fot. Andrzej Dyszyński

Drogi Krzysiu! Zacznę od wiadomości z alkowy i to dotyczącej sezonu zimowego, czyli biathlonu. Jeszcze trwa kolarstwo, bezsensowny wyścig w Pekinie, gdzie wszyscy jadą jak na skazanie, ale już czuć zimę. A jak zima, to biathlon – nasze królestwo od grudnia do marca. W królestwie musi być król, Więcej >

zloty rower

Komu złoty rower, komu?

Drogi Krzysiu! Wysłałeś mi swoje typy na doroczny plebiscyt „Vélo Magazine” o pięknej nazwie Velo d’Or, czyli „Złoty Rower”, nagrodę dla najlepszych kolarzy szosowych sezonu, ufundowaną w 1992 roku. Pamiętam, że w czasach kiedy pracowałeś w „l’Equipe” a ja w „Przeglądzie Sportowym” byłeś tak miły, że rekomendowałeś mnie na polskiego elektora. Więcej >

pech

Pech nie sprzyja lepszym

Drogi Krzysiu! Nasze drogi się rozeszły. Nie po raz pierwszy zresztą. Ty do Paryża, ja do Warszawy, a za nami został Cauberg, Valkenburg, Gilbert i mistrzostwa świata. Mistrzostwa opuszczam z mieszanymi uczuciami. Podobała mi się trasa, choć meta mogła być jednak na wzniesieniu, tuż obok Twojego hotelu. Tymczasem organizatorom taki wariant Więcej >

trial

Mistrzostwa świata w pułapie tlenowym

Drogi Krzysiu! Czas biegnie do przodu, nie tylko podczas jazdy indywidualnej na kolarskich mistrzostw świata w Valkenburgu i okolicach, czyli zielonej Limburgii Południowej. Fizjologia coraz dokładniej poznaje organizm człowieka i mam wrażenie, że już niedługo (ale my pewnie już nie doczekamy) zawody sportowe odbywać się będą w ciszy i bieli gabinetów Więcej >

contador

Świadek koronny widział diabła

Witaj Krzysztofie! Wiem, że mi nie odpiszesz… takie czasy, wszystko się zmienia, a życie idzie dalej. Rodriguez miał wygraną Vueltę w kieszeni, a tymczasem zaskoczył go Contador. Przedziwny to był etap, w ostatnich latach niespotykany na światowych szosach. Przebieg znamy, więc nie będę przypominał. Co ciekawe, kolarze (Contador i spółka) tak Więcej >