olimpNagawczyna? Miejscowość w Polsce, w województwie podkarpackim, w powiecie dębickim, w gminie Dębica. Powstała w XIV wieku… Dawno. W drugiej połowie XIX wieku w miejscowym dworze gościem bywał poeta Adam Asnyk, który przyjaźnił się z Ignacym Pieniążkiem, pełnomocnikiem rozległych dóbr hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Być może w Nagawczynie Asnykowi przyszły do głowy „Daremne żale”, a może inne spotkał tam natchnienie. Czy ja piszę przewodnik „Polska niezwykła”? Poniekąd, ale będzie też o kolarstwie. 2 sierpnia około południa z Nagawczyny rusza 5. etap Tour de Pologne. Meta w Rzeszowie. Przypuszczalnie jest to najmniejsza etapowa miejscowość w historii Wyścigu Dookoła Polski. No, ale Nagawczynie łatwo wejść na kolarski Olimp. Tu ma bowiem siedzibę potężna firma farmaceutyczna Olimp Laboratories. Ponad 25 lat istnienia, zasięg europejski, ba, światowy. Odżywki, suplementy diety dla osób aktywnych, sportowców, a także dla dzieci i osób starszych. W oficjalnym programie Tour de Pologne 2017 jako miejsce startu widnieje nazwa Olimp Nagawczyna.

R-bidons-1961Czy to jakaś nowość, że kolarze startują z firmy, czy raczej spod siedziby sponsora? Otóż nie. Już w latach 20 poprzedniego wieku kilka razy Tour de France gościł w miejscowości Evian w Sabaudii, gdzie tryska sobie woda mineralna o tej samej nazwie. Ba, w 1926 roku po raz pierwszy „Wielką Pętla” nie ruszyła z Paryża, a właśnie z Evian. Siła sponsora pojącego kolarzy musiała być ogromna. Ówczesny etap do Miluzy liczył sobie 373 km, z olimpijskiej Nagawczyny do Rzeszowa będzie sierpniu znaczniej bliżej, bo 130 km. Tamten Tour de France zasłynął faktem, że po raz pierwszy żaden Francuz nie wygrał etapu. Mam nadzieję, że w tym roku biało-czerwoni nie pojadą tym tropem. Woda z Sabaudii towarzyszyła uczestnikom wyścigu dookoła Francji przez wiele lat. Teraz też mają wodę, ale inną. Nie muszę dodawać, że metą 4. etapu TDF’17 będzie Vittel. W Tour de France takie gospodarskie wizyty są częste. Kilka razy zawodnicy gościli w Futuroscope, tematycznym parku rozrywki położonym w departamencie Vienne. W 2000 roku meta, a następnie start etapu do Paryża odbywał się w scenerii Disneylandu. Wcześniej,  w 1994 roku kolarze drużynowo pędzili do Eurotunnelu, by uświetnić nową przeprawę z Francji do Anglii. Bogaty jest wątek, cóż zrobić, alkoholowy. Od kilku lat Włosi na Giro fundują czasówkę przez winorośle. A to Chianti, a to Barbaresco czy Barolo. W Hiszpanii meta etapu bywała w miejscach znacznie mocniejszych – Destilerías Dyc, czyli… hiszpańska whisky. Francuzi woleli raczej Epernay-Champagne. Bywał też w Hiszpanii etap do Ford Factory (Walencja), a w tym roku Vuelta zahaczy o Elpozo Alimentacion, firmę spożywczą. To co? Zacytujemy na deser Asnyka: „Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe… A nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę.” Tak więc Olimp w Nagawczynie nie jest wyjątkiem, choć na pewno jest wyjątkowy.