„Yyyyhhhhymm”, czyli być i liczyć

Jak się tak bardzo dokładnie zastanowię, to w kolarstwie najbardziej nie lubię… wywiadów z kolarzami. Mam tu oczywiście na myśli przekaz telewizyjny, z którym żyję przecież na co dzień. Rozmów przeprowadzanych na szybko, „setek” i to niezależnie czy przed, czy po wyścigu. Reporterów telewizyjnych rozmawiających z zawodnikami można podzielić na Więcej >